Praca na laptopie generalnie jest lepsza z punktu widzenia bezpieczeństwa danych – straszące wiele osób przepięcia czy nagłe wyłączenia prądu nie są nam straszne, jeśli permanentnie jesteśmy podłączeni do UPS (w tym sensie baterii naszego laptopa). Z drugiej strony osoba mająca dwie lewe ręce (na przykład ja), może taki komputerek uszkodzić dużo łatwiej – mi wystarczył do tego kubek kawy, która tak dokładnie zalała cały komputer, że nawet odzyskiwanie danych z dysku okazało się niemożliwe. Facet w firmie zajmującej się odzyskiwaniem danych nie mógł pojąc, w jaki sposób płyn znalazł się wewnątrz obudowy dysku, która przecież jest hermetycznie zamknięta. Jak widać, niektórzy mają wyjątkowy talent do niszczenia ważnego, drogiego sprzętu. Gdybym pisał na zwykłym komputerze, zniszczeniu uległaby jedynie klawiatura… z drugiej strony, wtedy z pewnością kawa znalazłaby się nie na klawiaturze, lecz pociekła po biurku prosto na pudło. Niektórzy po prostu mają pecha…
skomentuj (1)Śmieszy mnie często zachowanie ludzi, zlecających mojej firmie odzyskiwanie danych z ich dysków. Bardzo często osoba oddająca mi uszkodzone urządzenie robi dziwne uwagi na temat rzeczy, które znajdują się na dysku, lub pyta, czy odzyskiwanie danych obejmuje również np. pliki muzyczne, graficzne, czy inne dane nie sprecyzowane jako cenne. Prawda jest taka, że prawie wszyscy ci ludzie trzymają na dyskach lewe mp3, filmy, a także mnóstwo pornografii. Oczywiście każdy wstydzi się takich rzeczy i stąd nieco nerwowe reakcje, gdy mówimy, że odzyskiwanie danych obejmuje całość danych znajdujących się na dysku i ze dopiero potem można jego zawartość posortować. Na mnie odnajdywanie takich rzeczy na dyskach ludzi tak spowszedniało, że nie zwracam już uwagi na kolejne roznegliżowane panie, które całymi stadami odnajduję na kolejnych dyskach – jednak zawsze mam ubaw, widząc jak klienci wiją się i tłumaczą, chociaż oczywiście nikt nie robi z tego tytułu żadnych uwag.
skomentuj (0)